Strona 3 z 5

Re: Rak-czy to wyrok?

: 14 gru 2011, 11:51
autor: Gość
tak Ja, to prawda

Re: Rak-czy to wyrok?

: 14 gru 2011, 13:32
autor: Nebogipfel
Wspólnie się świetnie uzupełniają moim zdaniem.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 14 gru 2011, 16:48
autor: Crows
Andra pisze:Ja, energii negatywnej, to o czym mowil Crows- negacji, sprzeciwu, odrzucenia, niezgody. I zaczyna sie autodestrukcja.
wiec nie bedziesz mieć problemu zrozumieć dlaczego ludzie nie choruja na raka serca ;)

Re: Rak-czy to wyrok?

: 14 gru 2011, 16:50
autor: Crows
Nebogipfel pisze:Wspólnie się świetnie uzupełniają moim zdaniem.
może sie tak wydawać .

Re: Rak-czy to wyrok?

: 15 gru 2011, 12:53
autor: Gość
tak, nie mam problemu Crows. Dobrze mnie niosla intuicja, co?

Re: Rak-czy to wyrok?

: 15 gru 2011, 14:42
autor: Ja?!
Nowotwory serca

Nowotwory serca stanowią niezwykle mały odsetek wszystkich występujących zmian nowotworowych. Jeśli już nowotwór zaatakuje serce, to najczęściej jest zmianą nie dającą przerzutów. Częstszym zjawiskiem są jednak nowotwory wtórne, czyli takie, które są wynikiem przerzutów.

Nowotwory pierwotne serca

Nowotwory pierwotne serca występują niezwykle rzadko (około trzech przypadków na sto tysięcy autopsji). W większości przypadków są to zmiany niezłośliwe.

Podział pierwotnych zmian nowotworowych serca przedstawia się następująco:
Nowotwory łagodne:
śluzak,
włókniak,
tłuszczak,
mięśniak prążkowanokomórkowy,

Nowotwory złośliwe:
mięsak prążkowanokomórkowy,
mięsak naczyniakowaty,
chłoniak.

http://www.kardiolo.pl/nowotworyserca.htm

Re: Rak-czy to wyrok?

: 15 gru 2011, 15:58
autor: Crows
nowotwory serca są pochodną stosowanych metod leczenia innych chorób i nie są zjawiskiem naturalnym

Re: Rak-czy to wyrok?

: 15 gru 2011, 19:56
autor: Ja?!
kwestionujesz zdanie lekarzy ?
Pogadaj sobie z nimi.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 15 gru 2011, 20:19
autor: Crows
a ty se pogadaj z psychiatrą , byłem 100 % pewny , że wrzucisz mi linka z sieci jakbym sam nie potrafił tego zrobić i jak bym nie wiedział , ze zdarzaja sie przypadki , które sie zwie nowotworem serca , ale ta sa tak rzadkie przypadki , ze prawie w ogóle o nich nie słychać w powrzechnej mowie o nowotworach i raku , wniosków z tego nie potrafisz wyciągnąć wiec chcesz mnie tu szkolić sieciowy nauczycielu z pustą głową.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 15 gru 2011, 21:48
autor: Ja?!
zbyt nerwowo reagujesz, co tam masz w mózgu ? raka ?
wpadnij na konsultacje do lekarza o odpowiednim profilu, sam wiesz skoro w tym siedzisz.
Wiele lat budowałem pustke w mojej głowie by ją zapełnić czymś lepszym niż materia i jestem z tego hepi :)
I głowa lżejsza jest :)
To samo mam w klacie :)

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 16:02
autor: babka cukrowa
A jak myślicie ,czy chory powinien wiedziec o swoim stanie zdrowia?Nawet wtedy gdy nie ma dla niego już szans na wyleczenie?Według mnie każdy powinien wiedzieć ile mu zostało życia ,aby pozałatwiać niedokończone sprawy,może pogodzić się z rodziną;aby pozostawić po sobie dobre wspomnienie

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 17:48
autor: asmaani
mysle ze nie ma tu reguly. sa ludzie ktorzy nie chca wiedziec. i trzeba to uszanowac

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 18:29
autor: Filip
Oczywiscie w zaleznosci od sytuacji.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 18:45
autor: Nebogipfel
A tak swoją drogą witam. ;)
Moim zdaniem... wiedza na nic mu się sumie nie przyda, zwłaszcza jeśli i tak ma zejść. Poza tym nigdy nie wiadomo czy zdąży załatwić wszystko co by chciał. W firmie najwyżej nastąpi zmiana kierownictwa. A jeśli ta wiedza tylko dopomogłaby mu w zejściu(np. zawał serca na wieść o tym)? Oczywiście nigdy nie ma pewności, że zejdzie. Wszystko jest możliwe. Jedni z raka się uwalniają, inni z nim żyją a trzeci umierają.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 19:21
autor: Crows
babka cukrowa pisze:A jak myślicie ,czy chory powinien wiedziec o swoim stanie zdrowia?
uważam , że nie wszyscy sa przygotowani na taka informacje , ale jeśli diagnoza jest jednoznaczna to zapewne metody leczenia same wskazują choremu co sie dzieje , jeśli ktoś dostaje chemie i poddawany jest radioterapii to sam sie domyśli co jest grane , wówczas nie wolno człowieka okłamywać.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 19:59
autor: Nebogipfel
Skąd wiadomo czy się domyślił(zwłaszcza będąc pod narkozą) i skąd pewność, że zatajanie to kłamstwo?

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 20:22
autor: Crows
chemii podaje sie czasem kilkanaście naświetlań też wiele sie robi , jak to sobie wyobrażasz pod narkoza , zadawaj mądre pytania

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 20:24
autor: Nebogipfel
A narkoza to nie chemia?

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 20:27
autor: Crows
jak masz zadawać takie pytania to lepiej przejdź do działu gdzie sie tylko plecie i nabijesz sobie szybko nastepne 10000 postów

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 20:52
autor: Nebogipfel
Jak masz tak dopowiadać to radzę to samo. Twoje odpowiedzi nie są w ogóle na temat i są personalne(personalnym atakiem?). Nie jestem lekarzem, lecz zapomniałeś o oiomie. Wtedy jest najgorzej. Chemioterapia dość wielu osobom pomogła z kolei.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 21:14
autor: Gość
Crows, masz absolutna racje, nie wolno zatajac takiej diagnozy, i wazne jest przygotowanie na to glownego zainteresowanego, choc ludzie najczesciej i tak domyslaja sie, choc czasem wola oszukiwac samych siebie.
Nebo, nie slyszalam o chemioterapii pod narkoza, ewentualnie jakies znieczulenie, ale to nie to samo

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 21:18
autor: Nebogipfel
A czy podczas każdego leczenia jest chemioterapia? Nie zapominaj o potencjalnych alergiach..

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 21:48
autor: Crows
jęśli chcesz dyskutować to pisz po ludzku , a ty piszesz jakbyś rozmawiał sam ze sobą , chcesz być madry we wszystkich tematach a jesteś w wielu z nich ciemniakiem , wiec odpuśc sobie te kombinacje które stosujesz by tylko mieć na swoim i jeszcze jeden zaklepany post , dla ciebie nie liczy sie co piszesz liczy sie że piszesz ,
jęśli chodzi tą chemioterapie( potocznie chemie) to jest ona podstawową metodą leczenia obok radioterapii i zabiegu hirurgicznego ,
twoje miedlenie o alergiach nie trzyma sie kupy tego o czym sie tu pisze .


0

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 21:58
autor: Nebogipfel
A Ty we wszystkich jesteś mistrzem? Skoro tak to może byś rozjaśnił zamiast kopać leżącego? I znów temat o mnie -czyli spam i off-top kontynuujesz. Twoje mielenie o mojej osobie nie trzyma się kupy jeśli chodzi o temat. Bo temat jest o raku a nie o mnie. Co do pisania po polsku to, że ty nie rozumiesz nie znaczy, iż nikt.

Co do chemioterapii.
Stopień 0: Występuje bardzo rzadko. Rak w tym stopniu zaawansowania jest ograniczony do powierzchownej błony śluzowej wyścielającej drogi oddechowe, nie nacieka okolicznej tkanki płucnej i jest całkowicie wyleczalny wyłącznie przy pomocy chirurgii. Nie jest konieczne stosowanie chemioterapii ani radioterapii.
Należy jednak nadmienić, że zdaniem części onkologów chemioterapia pooperacyjna w I stopniu zaawansowania nie jest konieczna.
http://pastylka.pl/choroby/rak-pluc/art ... pluca-ndrp

Faktycznie, podstawa w przypadku każdego raka..

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 22:01
autor: Crows
wiec przestań bredzić , bo twoje ja mnie nie obchodzi !!! tylko texty , które tu wlewasz i robisz mentną wode

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 22:03
autor: Nebogipfel
No masz rację, ja nic nie wiem a Ty wszystko, tylko z tą chemioterapią jakoś ci nie wyszło.. Gdybyś skupiał się na tekstach to ich byś się przyczepił a nie mnie(ilość wpisów).

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 22:44
autor: Gość
Panowie, pogielo Was? Wracajac do tematu: czy mozna byc przygotowanym na wiadomosc ze oto wlasnie dopadl i mnie? Sadze ze zawsze w glebi ducha liczymy na to ze nas ominie, prawda?

Re: Rak-czy to wyrok?

: 19 gru 2011, 22:54
autor: Nebogipfel
Ja się chciałem wypowiadać tylko o raku a potem nastąpił atak..bo sporo postów natworzyłem i to Crowsa chyba drażni. Co do wiadomości to sądzę, że nigdy nie jest sie gotowym.

Re: Rak-czy to wyrok?

: 20 gru 2011, 6:41
autor: Crows
Nebogipfel pisze:tylko z tą chemioterapią jakoś ci nie wyszło..
dzieki takim wpisom robisz ment , co mi nie wyszło ? wszyscy zrozumieli tylko ty nie zrozumiałes , ale nie masz odwagi sie przyznać wiec macisz i zadajesz głupie pytania , to styl , który pasje to działu Plac Zabaw a nie tu,
Andro po co sie przygotowywać na wiadomośc , że mnie rak dopadł ? jest sens konstruować cos w umyśle co może sie zdarzyć w przyszłości ? , jesli teraz bedzieć zyc i tworzyć swiat w zgodzie z zasadą = pozwól aby zaistniało i pozwól aby przemineło = to nie mart sie tym raczkiem .

Re: Rak-czy to wyrok?

: 20 gru 2011, 7:16
autor: Gość
masz racje Chochliku, ano...masz